Minęło już trochę czasu, od kiedy spędziłem pare dni nad wodą z
Jarkiem Tesinskym,
właścicielem firmy Jet Fish. Wybór padł na znane mi łowisko Tęczak, na którym
miałem już okazje łowić. Dla Jarka natomiast, było całkiem nieznane.

Nasz wyjazd odbywał się w sierpniu, więc było bardzo gorąco.
Taktyka Jarka była jasna, przygotował sobie kulki Biocrab z aminokompleksem
Biocrab i Mystic z aminokompleksem Mystic. Co najważniejsze, rozmiar kulek
których używał, to 15 mm. Liczył na to, że przy słabej aktywności karpi w tych
warunkach, łatwiej będzie je złowić na mniejszą przynętę
i jak się okazało, miał rację.

Ja przygotowałem sobie kulki z miksu Klub Bioenzym z aminokompleksem
Łosoś w rozmiarze 24 mm. Co do sposobu nęcenia, zastosowaliśmy
dwie różne taktyki.
Ja karmiłem samymi kulkami, a Jarek przygotował sobie trochę ziaren,
takich jak kukurydza, orzech tygrysi, konopie, a także pellet i kulki które miał
wysuszone na kamień. Zanętę podawał rakietą na odległośc 100 m.
Na haczyk używał kulek, które wcześniej zalał Liquid Boosterem Biocrab.

Ja na hak użyłem kulek zanętowych, które dodatkowo na jakiś czas wrzuciłem
do Amino Dipu Łosoś. Kulkę podwieszałem pop-up’em Bioenzym Fish+ Łosoś.
Generalnie, najlepiej na tym wszystkim wyszedł Jarek,
bo już drugiego dnia miał brania.
Niestety były to brania mniejszych ryb, ale cały czas mówił:
Nie bój się, te większe też przyjdą.
Tak się stało. Między braniami mniejszych karpi, pojawił się
pierwszy większy- 10 kg.

Następnego dnia wszystko wyglądało tak samo, z tym że przewinął się karp 16 kg,
a w ostatni dzień wyjazdu złowił jeszcze jednego o masie 11 kg.
Ja też nie skończyłem zasiadki bez ryby, ale muszę przyznać,
że miałem mniej brań niż Jarek.
Największy jakiego udało mi się złowić, ważył 8,4 kg.
Parę ryb mi się spięło w czasie holu, co prawdopodobnie było spowodowane
stosowaniem dużej przynęty, przy delikatnym żerowaniu ryb.

Pozdrawiamy wszystkich karpiarzy. Libor i Jare
Pod koniec sezonu udało mi się znaleźć trochę wolnego czasu i wyjechać na bardzo
dobrze znaną mi wodę- Hejlov. Wraz z Witkiem i Maćkiem już wcześniej ustaliliśmy
miejsca na których będziemy łowić. Ja wybrałem stanowisko numer 1 dlatego,
że występują tam największe głębokości na całym zbiorniku.

Co do kulek, zrobiłem sobie kulki z miksu Mystic z aminokompleksem Muszla
oraz z miksu Przyprawiony Tuńczyk z aminokompleksem brzoskwinia.
Jako killera zabrałem też ze sobą kulki z serii Mystery o zapachu ochotki.
Średnice jakich używałem to 15-18 mm.Od samego początku było widać,
że nie będzie tak, jak sobie tego życzyłem.

Ani u mnie, ani u chłopaków, nie było widać żadnych oznak aktywności
ryb w łowisku, dlatego codziennie starałem się zmieniać głębokości
na których łowiłem. Po kilku zmianach, wreszcie doczekałem się brań.
Następowały z najgłębszego miejsca na łowisku.
Zestaw kładłem na spadzie z 4 do 5,6m.
Od tej pory zacząłem łowić,
ale jedynie na wędkę położoną w tym miejscu.

W sumie z tego miejsca dostałem 9 brań. Wagowo wszystkie karpie wahały się
między 6 a 9 kg, ale większości z nich nawet nie ważyłem i
wypuszczałem przy pontonie.
Największy karp jakiego udało mi się wyholować, ważył 19,5 kg.
Wszystkie ryby złowiłem na mocno zadipowane w Amino dipie Biocrab kulki Mystery
o zapachu ochotki, dodatkowo podwieszone małym pop-up’em.

Do nęcenia użyłem nowego Betainowego Pelletu, który miałem okazję przetestować.
Zrobiłem sobie mieszankę różnych średnic ( 4,8,12,16 mm )
i wsypałem je do worka PVA.
Dodatkowo na każdy zestaw sypałem pare kulek z miksów Mystic
i Przyprawiony Tuńczyk.

Pozdrawiam serdecznie - Libor.
"FRANCJA 2011"
W maju miałem okazję wspólnie z Tomkiem i Danielem wyjechać na parę dni do
Francji. Naszym zamiarem było spróbować powalczyć z francuskimi karpiami na
wodach które znaleźliśmy i wytypowaliśmy będąc jeszcze w kraju. Na naszą wyprawę
pojechaliśmy jednym, maksymalnie załadowanym samochodem z przyczepą, dzięki
czemu mieliśmy możliwość przez całą drogę dyskutować nad taktyką.
Dzięki starannemu przygotowaniu do wyjazdu o niczym nie zapomnieliśmy.
Zabraliśmy ze sobą ponad 170 kg kulek, trochę pelletu oraz wiadro kukurydzy.
Może ktoś zapyta po co aż tyle, ale chcieliśmy być przygotowani na wszystko.
Zawsze twierdzę, że lepiej coś przywieźć z powrotem do domu niż miałoby czegoś
zabraknąć. Miałem kulki zrobione na miksie Supra Fish + aminokompleks ochotka
oraz Klub Bioenzym + aminokompleks żurawina. Tomek z Danielem postawili na
gotowe kulki z serii Mystery o smaku ananas/n-butyric
i frankfurterka/banan. Pierwsze kilka dni spędziliśmy nad rzeką gdzie łowiliśmy
w dwóch miejscach, nie nawiązując niestety żadnego kontaktu z rybami.
Trzeba przyznać, że to czy złowimy karpia czy nie czasem zależy od tego czy ten
karp w ogóle znajduje się w naszej bezpośredniej bliskości. W naszym przypadku
znaleźlismy się w miejscach gdzie karpia nie spotkaliśmy. Zupełnie jakby go tu
nie było. Z naszego kilkudniowego pobytu nad rzeką wyciągnęliśmy
wniosek, który znajduje potwierdzenie w większości przypadków kiedy znajdujemy
się nad jakąś wodą po raz pierwszy. Jeśli nad wodą nie siedzą miejscowi,
którzy daną wodę znają i łowią na niej całe życie to siadanie nad taką wodą
powinno dać nam do myślenia. To jakby znalazło potwierdzenie w naszym
przypadku. Dlatego wybraliśmy jako kolejny cel niewielką żwirownię, gdzie
spędziliśmy 3 dni. Żwirownia była bardzo zarośnięta co powodowało, że znalezienie
odpowiednich miejsc do łowienia nie było łatwe. Bardzo pomogła nam w tym czysta
jak kryształ woda. Nasze zestawy kładliśmy pod brzegiem, w okolicach zwalonych
drzew lub na spadzie, który tworzył rów wzdłuż całego brzegu. Drugiego dnia nad
ranem miałem pierwsze branie i złowiłem karpia 10 kg.
Niezły początek. Koło południa mam drugie branie i na macie ląduje karp ok. 6 kg.
Do następnego rana mamy kilka brań, ale ryby parkują w zielsku lub zaczepach.
Ostatniego dnia Tomek ma branie i wyciąga karpia 13,5 kg.
Niestety, musimy się pakować i wracać do domu.
Może ktoś powiedzieć, że wyjazd był nieudany. My jednak twierdzimy inaczej.
Wyjazd za granicę to zupełnie coś innego niż zasiadka gdzieś w Polsce.
Przede wszystkim mieliśmy okazję sprawdzić czy damy sobie radę za granicą
choćby przy tak z pozoru prostych rzeczach jak znalezienie wytypowanych wód
lub wykup zezwoleń.
Okazało się, że tę próbę przeszliśmy pomyślnie.
autor: Libor Chrobok
Nadesłano do naszej redakcji:
Niedawno otrzymaliśmy od naszych kolegów Krzyśka Sikory
i Tomka Goryńskiego kilka fotografi. Pragniemy niniejszym przypomnieć
ich dokonania na World Carp Classic 2010,
które odbyły się na jeziorze Lac de Madine.
Zobaczcie jak reprezentowali nasz kraj na tej imprezie.







"Co złapaliśmy latem nad jeziorem Hejlov" nadesłał: Tomek Krawczyk.

Tu znajdziecie cały nadesłany materiał, więcej....
Parę dni temu, nasz klient Maciek Smuda wysłał do nas swój wynik,
złowil karpia 18kg.
Bardzo nas cieszy, że udało mu się złowić takiego karpika.
Zapraszamy naszych klientów i kolegów do nadsyłania swoich wyników,
które w miarę możliwości, będziemy starali się publikować
na naszej stronie.
Pozdrawiam Libor Ch.
W dniach 29.06.-04.07.2010 odbył się II Lubuski Puchar Karpiowy
- Jet Fish Cap na jeziorze Kochle w Pszczewie (woj. Lubuskie).
W tym roku udział wzięło 15 team-ów z całej Polski.
Szanowni koledzy, z przyjemnością informuję, że po sukcesie w letniej
batalii z Jet Fishem już w następnym tygodniu, ponownie Witek i Arek
zwyciężyli w zawodach, a były to II Otwarte Towarzyskie Zawody
organizowane przez Zabrzański Team Karpiowy.Chłopaki zdobyli
zwycięstwo z wagą 64kg z 7 rybami.
Nie pozostaje nic innego jak ponownie chłopakom pogratulowac!!!
Nie tak dawno pisaliśmy o wyniku naszego kolegi Daniela z Jet Fish Teamu,
a teraz z przyjemnością informujemy o kolejnym sukcesie.
Tym razem świetnie spisali się:
Witold Smolarczyk i Arkadiusz Rusowski oraz Daniel Wawszczyk z kolegą
Tomkem Hadrzyńskim którzy wystartowali na Letnej Batalii z Jet Fishem
organizowanej przez redakcję Karp Maxa.
Witek z Arkem zakończyli na pierwszym miejscu z wagą 127kg i 23 sztukami ryb.
Daniel z Tomkem na pięknym trzecim miejscu z wagą 30,4kg i 4 rybami!!!
Wszystkim kolegom z teamu gratulujemy!!
Drodzy koledzy karpiarze!
Do rozpoczęcia sie II Lubuskiego Pucharu Karpiowego
JET FISH CUP pozostał jeden miesiąc, a my mamy jeszcze jedno miejsce
dla jednej pary. Puchar odbędzie się nad jeziorem Miejskim w Pszczewie
w dniach 30-06 do 04-07 2010 roku. Podczas zawodów będzie dozwolona
całodobowa wywózka. Jezioro ma powierzchnię 66 hektarów i
maksymalna głębokość 18 m.
Wszelkich dodatkowych informacji można uzyskać
pod numerem tel. +48 606984323 lub e-mail'em
Głównym sponsorem Lubuskiej imprezy jest
JET FISH Polska.
Organizatorem zawodów jest Krzysztof Sikora.
Zapraszamy.
Zawody na łowisku Suków
W majowy weekend na łowisku Suków (40 ha)
odbyły się zawody pod patronatem firmy Starbaits.
W zawodach, w których udział brało 15 drużyn wystartował
Daniel Wawszczyk z naszego teamu.
Można śmiało powiedzieć, iż Daniel z partnerem zdeklasowali rywali łowiąc
przy tym największą rybę zawodów (Daniel).
Oto wyniki zawodów;
1.Daniel Wawszczyk, Jacek Sakwa (Jetfish) – 106 kg (15 ryb)
2.Marek Karbownik, Grzegorz Żurowski (Starbaits) – 23,6 kg (6 ryb)
3.Piotr Martin – 19,6 kg (2 ryby)
Drodzy koledzy karpiarze!
Chciałem podziękować wszystkim, którzy wyrazili chęć zostania konsultantem firmy Jetfish.
Otrzymałem wiele zgłoszeń..
Mój wybór padł na nastepujacych kolegów:
Arkadiusz Rusowki
Tomasz Hadrzyński
Łukasz Szwajkowski
Szymon Stasierski
Przemysław Jamuła
Wojciech Wolny
Daniel Wawszczyk
Wierzę, że z tymi których nie wybrałem będę też miał okazję spotkać się
kiedyś nad wodą. Życzę wszystkim dużo sukcesów w tym sezonie w imieniu
własnym i całego teamu Jetfish.
pozdrawiam serdecznie,
Libor.
Witam serdecznie wszystkich karpiarzy
Chciałbym Was poinformować o naszych aktywnościach w sezonie 2009,
inaczej mówiąc, gdzie i kiedy można się z nami spotkać
i co przygotowaliśmy na ten sezon.
Przede wszystkim zapraszam na nasze stoisko na Karp Festiwalu we
Wrocławiu w dniach 28.02 – 01.03. 2009. Będziecie mogli pooglądać a
także zakupić wiele nowości, porozmawiać
i wymienić się z nami doświadczeniami.
Jeszcze raz serdecznie zapraszam.
Bardzo ważnym wydarzeniem jest 20-sta rocznica powstania naszej firmy
a co za tym idzie wielki konkurs na największego karpia.
Wydarzeniem bezprecedensowym jest fakt sponsorowania, już po raz
trzeci, WCC 2009. Jesteśmy jedyną firmą z Europy Środkowej,
której to się udało.
Bardzo aktywnie uczestniczymy w tym roku na Karpiowych Szkółkach
z Pawłem Szewcem. Pierwsza z nich odbędzie się na Pstrążnej (Śląsk)
w dniach 14-17.05.,
następna to Jarosławki (zachodnio-pomorskie) 15-19.07.
i trzecia nad zbiornikiem Mściwojów koło Jawora (Dolnośląskie) 26-30.08.
Informuję również o I Lubuskim Pucharze Karpiowym JET-FISH CUP,
który odbędzie się nad Jeziorem Miejskim w Pszczewie
w dniach 27-31.05.2009
W dniach 02-05.-07.2009 jesteśmy głównym sponsorem drugich zawodów
edycji Trzech Koron Karp Maxa, która odbędzie się na zbiorniku
Nekielka koło Poznania, pod nazwą Letnia Batalia z Jet Fish.
Już teraz się cieszymy na to wspólne spotkanie i rywalizację.
Nie pomijamy również drugiej edycji Cyprynius Carpio-Nowaki 2009
w dniach 02-06.10. 2009. Dla zwycięzców cenne nagrody,
między innymi pobyt na łowisku Hejlow (Czechy).
Zapraszam serdecznie
|